środa, 7 grudnia 2016

Środek tygodnia 7 grudnia

Hej!
Co tam u was? Nie wiem jak wy, ale ja od poniedziałku mam super humor. Sama się sobie dziwię, ale to chyba dzięki tym codziennym postom, bo cały dzień gdzieś z tyłu głowy mam myśl, że jeszcze mam napisać posta i bardzo się z tego cieszę!

Wstałam dzisiaj rano lekko zbyt późno i wyszłam też za późno i prawie się spóźniłam, ale na szczęście tylko prawie. W szkole było ok, żadnych wpadek ani nic się nie wydarzyło. Po szkole wróciłam do domu i zjadłam sobie taki mały obiad, a właściwie to nie był obiad ale nie ważne. Zrobiłam sobie herbatkę, tą samą co wczoraj i piję aktualnie drugi kubek. Niedługo będę musiała iść i uzupełnić zapasy herbatek. Zrobiłam jeszcze trochę ozdób świątecznych i zabrałam się za lekcje. Odrobiłam technikę, zostało mi tylko nauczenie się na biologie. Co może mi niestety zająć sporo czasu. Zapaliłam też sobie jakiś czas temu kominek z zapachem pomarańczy, woski do kominka też muszę sobie dokupić.

Dzisiaj nie będzie zdjęć pokoju, bo po pierwsze go nie skończyłam a po drugie mam lekki rozgardiasz, chociaż wczoraj sprzątałam.

To by było na tyle z mojego dzisiejszego dnia.
Do zobaczenia,
Izia

wtorek, 6 grudnia 2016

Mikołajki! 6 grudnia

Hej!
Co tam u was? U mnie dzisiaj jest bardzo dobrze. Ogólnie dzisiaj od rana mam dobry humor!

Dzisiaj w szkole w sumie miałam luźne lekcje, jedynie chemia była taka bardziej wymagająca i niestety tak jak od początku 1 klasy mi dobrze szła tak ostatnio zawaliłam. Dostałam 3+ i 2+ więc masakra :(. Ale co żyje się dalej... Zapisałam się też na takie wyrównawcze z chemii, żeby chociaż spróbować zrozumieć ostatnie tematy, bo totalnie ich nie ogarniam.

Mój kalendarz adwentowy z herbatką wciąż mi nie przychodzi więc jeśli przyjdzie zbyt późno to po prostu go nie przyjmę...

Po powrocie ze szkoły zajęłam się porządkiem i ozdabianiem pokoju. Ja osobiście już czuję zbliżające się święta i słuchałam sobie Last christmas. Dzisiaj jeszcze go nie zobaczycie, ale jutro wstawię wam zdjęcia mojego świątecznego pokoju! Co prawda jeszcze go nie skończyłam, ale powinnam do jutra dać radę. Chciałam wypić sobie też zimową herbatę i nawet ją sobie zrobiłam, ale mi nie zasmakowała... W sumie była dobra, ale jak już miałam ją przełknąć to strasznie mocno szczypała i gryzła w gardło :(. W końcu piję herbatkę "owoce cytrusowe" z lidla. Uwielbiam ją!





Dzisiaj po szkole byłam też na zakupach w pepko i kupiłam sobie: małe bombeczki, skarpetki (kocham), Klamerki z kolorowymi wzorami, kubek ze sweterkiem i lampki na parapet. Wszystkie moje zakupy będziecie mogli zobaczyć niedługo w poście ze zdjęciami mojego świątecznego pokoju.

Jako, że dzisiaj mikołajki ktoś do mnie wpadł ^^ i zostawił pyszności. W szkole również dostaliśmy słodycze i ogólnie mam ich naprawdę dużo. (zdjęcia wyżej) Dostałam też czapkę, jest różowa i bardzo wygodna.

Ja wracam do dekorowania pokoju.
Do zobaczenia,
Izia

poniedziałek, 5 grudnia 2016

jutro mikołajki! 5 grudnia

Hej!
Co tam u was? NO... ten... u mnie spoko. W sumie chciałam was przeprosić bo skopałam tak jak w zeszłym roku, posty miały być codziennie i nie mam żadneg wytłumaczenia czemu nie pisałam. Nie chciało mi się i tyle...

Mój kalendarz adwenowy jeszce nie przyszedł i nie jestem pewna czy wogóle przyjdzie, bo mam z nim mały pobrem i chyba w tym roku będzie mi musiał starczyć tylko ten na ścianie. Jak mieć pecha to po całości. Dodatkowo źle obliczyłam moje finanse i do sklepu pójdę dopiero jutro.

Nawet niw wiecie jak się cieszę, że już jutro mikołajki! Dzisiaj przed snem będę musiała postawić buta na parapecie i czekać, aż rano coś w nim będzie ^^ Oczywiście przy bucie postawię mój list do mikołaja. Uwielbiam je pisać!!!

Dzisiaj jako, że jest poniedziałek musiałam pójść do szkoły, a nie powiem po moim dłuższym weekendzie było to niezwykle trudne. Szło mi dzisiaj mieszanie, bo dostałam 4 z angielskiego z próbnego testu gimnazjalnego, ale też 2+ również z angielskiego z kartkówki, która miała być w zeszły piątek... Dostałam też 5 z fizyki także z testu gimnazjalnego, w sensie tego próbnego. A tak to obyło się bez większych problemów. Dałam też przyjaciółkom prezent na urodziny i w sumie bez większych ekscesów.

Wróciłąm do domu po szkole i obejrzałam coś w telewizji i posiedziałam z telefonem.

Teraz zdążyłam z jeść kolację: płatki owsiane z jogurtem i miodem.I zabieram się za naukę biologi, bo mam z niej w czwartk sprawdzian.

Do zobaczenia,
Izia

sobota, 3 grudnia 2016

3 grudnia

Hej!
Co tam u was? U mnie w sumie nic się nie zmnieło, tylko tyle, że czuję się lepiej. Dzisiaj jedyną rzecz, którą zrobiłam było ogarnięcie pokoju i oglądanie filmików na YT. Chciałam też zrobić dla was zdjęcia, ale znowu mi się nie udało... Bo okazało się, że nieposiadam potrzebnych rzeczy.

Więc zdjęcia zrobię dopiero w poniedziałek. Do tego czasu muszę się zadowolić tylko pisaniem (przez co znow mam wyrzuty sumienia). Jutro raczej będę już miała bardziej produktywny dzień.

Chciałam wam jeszcze tylko zdradzić, że myślę nad robieniem maleńkich konkursików. Co prawda w zeszłym roku miałam ten sam plan, ale troszeczkę mi nie wyszło... Także myślę, że reszty dowiecie się w poniedziałek 5 grudnia.

Mam też do was pytanie. Czy macie jakieś pomysły co można dać znajomej na wigilie? Bo wylosowałam jedną w szkolnym losowaniu i nie dokońca wiem co kupić. Wiadomo, że słodycze, ale co więcej... Prezenty mają być do 25 złoty.

Nietety to by było dzisiaj na tyle, ale od juta obiecuję, że będąlepsze posty!
Do zobaczenia,
Izia

piątek, 2 grudnia 2016

Kalendarze... 1 grudnia

Hej!
Co tam u was? Ehhh... u mnie lepiej nie pytać. Od rana bolała mnie głowa i miałam katar, chciałam ten grudzień zacząć pozytywnie, a tu klapa. No ale trzeba żyć dalej. Mam zamiar się do końca weekendu wykurować.
Ale teraz może przejdźmy do spraw kalendarzy adwentowych, od razu też przepraszam, że ten post wygąda tak jak wygląda ale nie mam niestety siły i możliwośi napisać go lepiej. I tak staram się jak mogę. Więc wczoraj zakupilam kalendarz adwentowy z herbatą, w teori jest on już w drodze do mnie. Zakupiłam go na stronie: "English Tea Shop" i kosztował mnie około 45 złoty bez dostawy, z dostawą zapłaciłam za niego 63pln. Chcę także zakupić jutro zwykły kalendarz adwentowy z czekoladkami, ale niestety w żadnym z osiedlowych sklepów nie ma już ich, albo będą od jutro. Więc najwyżej poproszę siostrę, żeby mi kupiła.
Narazie mam zdjęcie mojego ściennego kalendarza i czekoladki z kalendarza jednej z moich sióstr.

Dzisiaj udało mi się jeszcze przeczytać praktycznie cała książkę "Wojna cukierkowa" Brandona Mull'a. Myślę, że dzisiaj ją skończę i może nawet przeczytam drugą część. Ma ktoś pojęcie czy jest tego więcej części?

To będzie niestety na tyle, bo nie mam dzisiaj więcej nowinek ani nic tego typu. Od poniedziałku będą już posty, które planowałam od początku -_- Głupia choroba...
No ale nie ma się co łamać, głuwa do góry i do przodu!
Do zobaczenia,
Izia

czwartek, 1 grudnia 2016

Zapowiedź!

Hej!
Jeśli wchodzisz na mojego bloga od zeszłego grudnia pewnie kojarzysz mojego blogmassa, w tym roku również taki będzie! Lecz w tym roku bardzo długo pracowałam nad tym aby bardzo wam się podobał i mam nadzieję, że tak będzie! Zapraszam was na Blogmass 2016 w czasie którego spodziewać możecie się:
-kalendarza adwentowego (a nawet kilku)
 -zdjęć
-i różnorakiej rozrywki













Serdecznie zapraszam od jutra tj 2 grudnia do 24 grudnia. Przygotujcie się na święta ze mną!
Pozdrawiam,
Izia












niedziela, 20 listopada 2016

choroba i lodwisko!

Hej!
Co tam u was? Ja od środy nie pojawiłam się w szkole, bo rozchorowałam się totalnie, na szczęście przeszło po leżeniu w łóżku i nie trafiłam do lekarza. Przez to, że nie było mnie w szkole musiałam bardzo dużo nadrabiać, a co za tym idzie straciłam na prawdę dużo czasu. Ponieważ jak zwykle kiedy jestem chora śpię do 10, potem coś tam sobie jem i kładę się z powrotem do łóżka gapiąc się w telefon. Nie lubię tej bezczynności.

Dzisiaj na moje szczęście już czuję się dobrze i mogłam porobić coś produktywnego. Zaczęłam od śniadania na, które zjadłam płatki z jogurtem naturalnym i miodem. Po czym niestety nie poszłam do kościoła, bo zbyt dobrze się nie czułam. Oglądałam sobie jakąś bajkę i poszłam posprzątać. Udało mi się to co jest u mnie dość sporym wyczynem. Potem w sumie usiadłam przed komputerem i oglądałam filmiki na YT i akurat w tej części dnia nie robiłam nic produktywnego, chciałam się zabrać do napisania posta dla was, ale jakoś nie umiałam się do tego zabrać. Później miałam obiad i oglądaliśmy krainę lodu. Ja obejrzałam połowę i poszłam z psem na około 20 minut. Teraz tzn wieczorem zrobiłam sobie "mały" kalendarz, który pokażę wam w poście za tydzień.

Wczoraj zmieniłam wystrój pokoju na trochę bardziej świąteczny, chociaż zastanawiam się czy to nie za szybko. Wszystko będzie w następnym poście bo na razie nie mam dostępu do kabla żeby zrzucić zdjęcia z telefonu na komputer, bo został on u babci u, której byłam tydzień temu na noc.

A teraz może przejdźmy do lodowiska... Niestety nie udało mi się na nie jeszcze dotrzeć, ale wiem, że od 1 listopada jest ono otwarte w Gdyni.  Mam zamiar w środę zapytać się mojego rehabilitanta co sądzi na ten temat i czy według niego już mogę pojeździć. Mam nadzieję, że powie że mogę, bo jak nie to moi rodzice się nie zgodzą. Trzymajcie kciuki, że pozwoli! U mnie jeszcze nie otworzyli lodowiska, bo jest ono na świeżym powietrzu, a w taką pogodę to ono by się długo nie utrzymało...

To by było na tyle w tym poście!
Do zobaczenia,
Izia