sobota, 24 września 2016

Co się dzieje?! Czemu mnie nie było?!

Hej!
Co tam u was? Mam nadzieję, że się za mną stęskniliście i na mnie czekaliście :).

Dlaczego tak długo mnie nie było?
W sumie nie mam jakiegoś konkretnego wyjaśnienia, nigdzie nie wyjechałam nie trafiłam do szpitala, nie przyjechali kosmici i mnie nie porwali. W sumie sama nie jestem do końca pewna dlaczego nie pisałam. Miałam czas, miałam go nawet bardzo dużo, ale coś nie pozwalało mi napisać kolejnego posta. Włączałam komputer i otwierałam okno do pisania posta, ale wtedy nic mi nie wychodziło, nie potrafiłam pisać na siłę.
Wiem, że nie było mnie prawie cały miesiąc, ale myślę, że teraz posty będą co najmniej 2 na tydzień (ale do tego przejdziemy potem).

Co się działo w tym czasie?
Tak właściwie to działo się bardzo dużo. Zaczęłam rehabilitację i jeżdżę na nią raz w tygodniu, ćwiczę 2|3 razy dziennie, są oczywiście ćwiczenia zalecone przez rehabilitanta. Zaczęłam trochę więcej rysować i malować. Od września zaczęłam chodzić na zajęcia z rysunku i idzie mi dobrze :). W szkole nie idzie mi jakoś bardzo źle, jest ok.
4 Września miałam moje 14 urodzinki i było cudownie. Nie udało mi się posprzątać na tyle aby dać wam zdjęcia pokoju, ale w następnym poście to zrobię.
Wracając do rehabilitacji, niestety jest taka możliwość, że po 3 miesiącach nie ruszania nogą operacja jednak będzie konieczna. Za około miesiąc idę do lekarza, który to określi, ale na razie boli mnie tak samo jak wcześniej.
To będzie na tyle w tym poście,
Do zobaczenia,
Izia

piątek, 26 sierpnia 2016

Back to school-przybory szkolne, czyli cz. 1

Hej!
Co tam was? Chciałabym  zaprosić was do przeczytania tego posta o tematyce szkolnej. Jest to post z przyborami szkolnymi czyli część pierwsza tego rocznych przygotowań do szkoły :D !!!

Ok zaczniemy może od zeszytów, w tym roku postawiłam na kolory i myślę, że troszeczkę poszalałam:
Pierwsze sześć zeszytów, które widzicie u góry są z biedronki, no może oprócz tego z aparatem ponieważ ten jest z Auchan.

Kolejne sześć zeszytów jest może odrobinkę mniej kolorowa, ale i tak nie są jakoś bardzo nudne. Zeszyt po środku jest cały jasno niebieski, ponieważ mam zamiar zrobić z nim małe DIY.

Ostatnim zeszytem jest zeszyt A4 w miękkiej oprawie, najprawdopodobniej do matematyki.

Kolejnymi rzeczami będą wszystkie dodatkowe pierdółki które niby są mało potrzebne, ale jednak warto je posiadać :) :

Zwykłe papierowe teczki, co prawda nie tylko dla mnie, ale nie jestem jeszcze pewna, która mi się dostanie.

Plastikowa teczka na wszystkie "ukochane" klasówki.








Karteczki samoprzylepne, ponieważ w tym roku bierzemy się za siebie ;)

Gumki do mazania w których się zakochałam <3

Długopisy i korektor. Na ogół piszę niebieskimi długopisami, ale na egzaminach i konkursach potrzebne są czarne.

Ołówki, są myślę prawie najbardziej potrzebne w szkole. Również zamierzam użyć mojego przydziału na DIY.

Nalepki na zeszyty. Raczej nie dla mnie, ale może się przydadzą.

Kredki, zakreślacze i cienkopisy. Ponieważ z kolorowych notatek się łatwiej uczyć.






Zestaw do matematyki. W sumie nie wiem co mam więcej o nim napisać.

















Pierdółki w stylu kleje, nożyczki, kubek na farby i wszywki.

I ostatnie to plastelina, może się nie przyda, ale kto to wie?
_________________________________________________________________________________
I to by było na tyle jeśli chodzi o przybory szkolne. Kiedy dostanę będę miała jeszcze fundusze, będę chciała kupić sobie kalendarz i jeszcze kilka zeszytów.
Możecie oczekiwać w najbliższym czasie drugiej części Back to school. Co w nim będzie to taka malusia niespodzianka.
Do usłyszenia,
Izia

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Zmiany i ostatnie wydarzenie.

 Hej!
Co tam u was? U mnie nieźle. Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale musiałam się po zastanawiać nad kilkoma sprawami, nad wszystkim co mnie otacza. Mam dla was jedną bardzo dobrą wiadomość, byłam  u specialisty w związku z kolanem i okazało się, że nie muszę mieć przeprowadzonej operacji i większą krzywdę zrobiłam sobie nie używając nogi niż samym urazem. I muszę teraz dużo ćwiczyć nogę.

Jak już wspomniałam musiałam chwilkę ochłonąć nie wchodziłam, ani razu na bloga (ale spokojnie nie mam zamiaru kończyć z blogiem) i tak o to pofarbowałam włosy, niestety tylko pół trwałą farbą, ale zawsze to coś. Mam takiego farta, że prawdopodobnie miałam otwarte łuski włosa (jeśli ktoś wie o co mi chodzi) i moje włosy dosłownie wchłonęły ten kolor.

Kolejną rzeczą którą chcę troszkę zmienić jest mój pokój, nie to żeby mi się nie podobał, ale chcę go troszkę ożywić. Zamierzam powiesić więcej rzeczy na ścianie dokupić sobie fotel-pufę i oczywiście kupić więcej kwiatów!

Zaczęłam również interesować się umiejętnościami leczniczymi roślin, czyli po prostu zielarstwem (no nie można tego tak profesionalnie nazwać, bo po prostu trochę o tym czytam). Więcej rysuję i robię więcej prac artystycznych.

Zaczęłam się ostatnimi czasy przygotowywać już do szkoły, w sensie powtarzałam ostatnio materiał gdyż od przyszłego roku szkolnego biorę się za siebie i mam zamiar mieć wysoką średnią, ponieważ chcę dostać się do liceum w Elblągu. Jest to liceum o profilu psychologiczno-społecznym. Możecie trzymać za mnie kciuki.

Mówiłam wam ostatnio o niespodziance (tej nie na bloga). Dzisiaj udało mi się ją "wykonać" z kilkoma pomocnikami ;) A mianowicie moja przyjaciółka A. miała 16 sierpnia urodziny i dzisiaj zrobiłyśmy jej imprezę niespodziankę! Była świetna zabawa, i myślę, że prezent Pannie A. się podobał. Jeszcze raz Wszystkiego Naj Naj Naj lepszego.

W ten weekend miałam jechać pod namioty niestety nie pojechaliśmy ponieważ moja mama się źle czuła i zostaliśmy w domciu. Za to zrobiłam trochę porządku.

Już niedługo mam urodziny i własnie to małe przemeblowanie mam zamiar zrobić sobie na tę okazję. Jeśli ktoś by chciał wiedzieć urodzinki obchodzę 4 września :).
Myślę, że to będzie na tyle.
Jeśli chcielibyście w następnym poście zdjęcia mojego pokoju to piszcie :).
Do zobaczenia,
Izia

niedziela, 7 sierpnia 2016

wyjazd, i co będę robiła w przyszłym tygodniu

Hej!
Co tam u was? U mnie bardzo dobrze. Przepraszam, że ostatnimi czasy nie było postów, ale na początku nie miałam weny, a potem tematu...
Ale przejdźmy do mojego wyjazdu, otóż w czwartek pojechałam z ciocią do nich na działkę gdzie dopiero powstaje ich dom. Domek jest już wykańczany i jest na prawdę przecudowny <3  byłam tak do soboty. Raz pływaliśmy w jeziorze, ponieważ później nie było pogody. W piątek byliśmy na basenie i było bardzo, bardzo fajnie. Po pływaniu zagraliśmy jeszcze w piłkarzyki.
Co do planów to jutro spotykam się z moimi dwoma przyjaciółkami i niestety muszę iść do dentysty
-_- . We wtorek idziemy do aquaparku w Redzie, jest to nowy aquapark i mam co do niego ogromne oczekiwania, oczywiście możecie spodziewać się relacji. W czwartek znów jedziemy pod namioty, będziemy pod nimi do poniedziałku. Jedziemy w bardzo malownicze miejsce i na 100% będzie duża sesja zdjęciowa :).
To na tyle. Przepraszam, że nie ma zdjęć ale nie byłam ostatnio na żadnej sesji.
Do zobaczenia,
Izia

środa, 27 lipca 2016

Co się dzieje?!

Hej!
Co tam u was? U mnie dość kiepsko, okropnie boli mnie kolano i praktycznie nic nie mogę. Od razu przepraszam za brak postów, ale jakoś brakuje mi chęci i weny do pisania. Ale już jestem i jest znośnie.

Co się u mnie działo w czasie gdy mnie nie było? Pojechaliśmy na weekend pod namioty na pole namiotowe z dostępem do jeziora. Było tam bardzo pięknie (zdjęcia są właśnie stamtąd). Przyjechaliśmy w sobotę z rana, oczywiście po rozstawieniu namiotów wskoczyliśmy do jeziora, świetnie się tam bawiliśmy.

W niedziele rano zjedliśmy śniadanie i poszliśmy na duży pomost w ośrodku obok i łowiliśmy ryby. Wróciliśmy koło 13:00 i znów wskoczyliśmy do jeziora, a w między czasie rodzice przygotowywali obiad (ryby były na kolacje). Po kąpieli zjedliśmy i odpoczywaliśmy do wieczora (ja oczywiście z książką i mp3).

W poniedziałek było z 35 stopni. Niestety w poniedziałek już się kąpałam w jeziorze, za to cały dzień czytałam książkę. Po południu wróciliśmy do domu.

Co czytam?
Aktualnie kończy książkę "Dzień, w którym umarłam" . Bardzo mi się podoba i polecam przeczytać jeśli lubicie książki z tajemnicą i miłością w tle.

Kolejnymi książkami które później przeczytam są kolejno:
"Pod mocnym aniołem"
"Szósta klepka"
"Upadli"
"Lwica"
Na razie mam zaplanowane tylko te cztery książki do przeczytania, ale to                                                        tylko kwestia czasu ;)



Co z moją nogą?
Niestety muszę jechać do szpitala, jutro jadę z mamą do pracy, a po jej pracy jedziemy do szpitala w Gdańsku aby zobaczyć czy mnie przyjmą. Także bez zabiegu się nie obędzie...

Tak jeszcze z nowości u mnie to ścięłam włosy, miałam je prawie do pasa, a teraz mam trochę niżej niż ramiona. Powiedzcie co o nich sądzicie.


To chyba na tyle,
Do zobaczenia,
Izia

Ps. Przepraszam za opaskę na kolanie na zdjęciu, ale muszę...

piątek, 22 lipca 2016

Zmiana planów, smutek, rozpacz i dlaczego nie mogę się doczekać roku szkolnego.

Hej!
Co tam u was? Na wstępie chcę przeprosić za brak postów w ostatnich dniach, ale nie potrafiłam zebrać się za napisanie czego kolwiek sensownego. Więc w dzisiejszym poście opisze wydarzenia z poprzedniego weekendu który mieliśmy spędzić na mazurach. No właśnie MIELIŚMY... W dzień przed wyjazdem rodzice wpadli na świetny pomysł aby zadzwonić do campingu Sielana w Pilchach i sprawdzić czy jest miejsce i czy cennik jest taki jak na stronie. Okazało się, że Camping został zamknięty! Wszyscy byli tą informacją sfrustrowani i trochę zasmuceni.

Więc pojechaliśmy na pole namiotowe o którym wcześniej był post. Wszyscy bawili się dobrze... no może prawie wszyscy, bo ja prawie nic nie mogłam robić. Do jeziora weszłam raz a i tak praktycznie cały czas stałam w wodzie w jednym miejscu. A dlaczego? Dlatego, że w dniu wyjazdu pojechaliśmy po wyniki rezonansu magnetycznego mojego zepsutego kolanka i okazało się, że mam pękniętą łękotkę. Nie wiem co dalej będzie z tym głupim kolanem, ale prawdopodobnie będę musiała mieć wykonany zabieg, bo inaczej się nie naprawi. Wszystko będę jeszcze wiedziała 8 sierpnia bo idę do lekarza z wynikami.

Niestety przez to, że mam zepsute kolano ominęło mnie sporo atrakcji ostatniego wyjazdu, to jest: park linowy, trampolina i skoki do jeziora. Najbardziej żałuje parku linowego bo była tam tyrolka nad jeziorem!

Przez to, że mam zepsute kolano prawie nic nie mogę robić, dlatego też wolałabym już rok szkolny. Mogłabym się zając nauką i czas by jakoś leciał.

Jest to pierwszy z trzech (albo dwóch) postów dzisiaj.
Do zobaczenia,
Izia

Ps. Zdjęcia są z parku w moim mieście, który po ostatnich ulewach wygląda bardzo smutno.

piątek, 15 lipca 2016

Centrum Eksperyment

Hej!
Co tam u was w ten deszczowy czwartek? Ja od 8 jestem na nogach, o 9:25 już stałam na przystanku autobusowym jadąc na rehabilitacje (wstaje już od czwartku o 8 i umieram z tego powodu). Od rana padało więc zostawiłam jedną kule w domu i w jednym ręku trzymałam kule a w drugiej otwarty parasol (na szczęście nie wiało). Dzisiaj wyjątkowo szybko weszłam na zabiegi (krioterapia, laser i pole magnetyczne) i już około 10 przyjechał po mnie tata z siostrami aby pojechać do Gdyni do centrum Eksperyment.

Na miejscu byliśmy koło 11 i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ogromne kolejki. Na szczęście mieliśmy wcześniej wydrukowane bilety i mogliśmy wejść bez kolejki :). W środku było bardzo fajnie, na prawdę miło się zaskoczyłam. Byłam tam wcześniej w 3 (?) klasie i dużo się zmieniło. Polecam wybranie się do tego miejsca :).
Do zobaczenia,
Izia
Ps. Posta pisałam wczoraj więc jest tak jakby wczorajsza data teraźniejszości, jeśli ktoś wie o co mi chodzi :).